Czy Daisy mogła pomóc więźniom?

Stanisław Michalik w artykule „O księżniczce, która ośmieliła się być piękną i mądrą” pisał: „Pod koniec wojny, zgodnie ze swoim antywojennym nastawieniem starała się pomagać więźniom obozu koncentracyjnego Gross-Rosen dostarczając im paczki żywnościowe.”

Wzruszająca, ale mało prawdopodobna jest ta opowieść o pomocy księżnej Daisy udzielanej więźniom obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, pracującym przy przebudowie Książa.

W 1941 roku zamek Książ, znany niegdyś jako „perła Śląska”, był  zadłużony na 7,8 miliona marek i został skonfiskowany przez władze niemieckie ze względu na zdradę ojczyzny (pan na Książu, Hans Heinrich XVII, wyjechał do Anglii, do kraju wroga). Odpowiedzialny za te działania był sekretarz stanu Meissner.

Posiadłość książąt Pless została podporządkowana Gauleiterowi (naczelnik okręgu wg NSDAP) Karlowi Hanke, ale później została przydzielona dyrekcji Kolei Państwowej z Wrocławia. Po burzliwym konflikcie z sekretarzem stanu i organizacją Todt dyrekcja kolei musiała wkrótce opuścić swe biura.

W 1943 roku pojawiła się w zamku paramilitarna organizacja Todt z tysiącem ludzi, ponieważ nieruchomość miała być przebudowana na rezydencję Adolfa Hitlera. Prawie wszyscy wcześniejsi mieszkańcy zostali wysiedleni. Ingerencje w substancję budowlaną zamku były głębokie. Nowe meble, ponad 300 sypialni i całe wyposażenie zamku Bellevue z Berlina magazynowano tu do momentu zakończenia prac budowlanych w Salzbrunn (Szczawno Zdrój). Jednocześnie pod zamkiem budowano system podziemnych korytarzy, a na placu zamkowym wydrążono szyb (6 m średnicy, 50 m głęboki). Liczba jeńców i pracowników zatrudnionych przy budowie  wzrosła do 2000, potem doszło do nich kolejnych 1000 osób.

W drążonych w skale podziemiach pracowali i umierali więźniowie z obozu koncentracyjnego (KZ) Gross-Rosen oraz należącego do niego obozu zewnętrznego (AL) Riese  (kryptonim największego projektu górniczo-budowlanego hitlerowskich Niemiec, trwającego w Górach Sowich oraz na zamku Książ i pod nim w latach 19431945). Na czas trwania prac wielu z nich zostało internowanych do obozu, którego resztki można znaleźć w okolicy dzisiejszego parkingu przed murami zamku. O nieludzkim traktowaniu więźniów napisał Günther Grundmann (Erlebter Jahre Widerschein. Bergstadtverlag Wilhelm Gottl. Korn, München 1972 [tlw. Autobiografie, sonst Bericht von Schlösserbesuchen während der Zeit als niederschles. Provinzialkonservator].

Czy Daisy była w stanie przyjść z pomocą więźniom?

Raczej nie. Sparaliżowana księżna poruszała się wyłącznie na wózku inwalidzkim, sama potrzebowała pomocy na każdym kroku. To jej opiekunka Dolly musiałaby zająć się pakowaniem paczek i ich dostarczeniem. Znając realia wojenne, było to zadanie co najmniej trudne, jeśli nie niewykonalne.  Dolly była cudzoziemką i każdego dnia musiała meldować się na policji.

Wiadomo ponadto, że sama księżna miała problemy z aprowizacją. Z folwarku nie nadsyłano należnych księżnej racji żywnościowych, nie dbała o to intendentura zarządu kopalń. Podobno Paul Fichte, dawny kamerdyner męża Daisy, który sam siebie mianował ostatnim kasztelanem zamku Książ, podkradał im racje żywnościowe. To wszystko oburzało dawnych poddanych Daisy, którzy widzieli, jak Dolly krążyła po folwarcznych gospodarstwach w poszukiwaniu jedzenia. W miarę możliwości pomagała synowa Daisy, Katarzyna, żona Hansa Heinricha XVII, posyłając z Pszczyny do Wałbrzycha upolowaną zwierzynę, a także bażanty, które hodowała w parku pszczyńskim i z upodobaniem do nich strzelała z okna… (J. Polak, Ostatnie lata rezydencji pszczyńskiej 1939–1945).

Trzeba też pamiętać, że Daisy mieszkała nie na terenie posiadłości, lecz w Wałbrzychu. Jak niby miała dostarczyć do Książa paczki dla więźniów? Nie była ulubienicą nowych władz, więc na ich przychylność nie mogła liczyć. Dyrekcja zarządu dóbr książęcych podlegała nowym właścicielom i zapewne niespiesznie podstawiała samochód do dyspozycji księżnej.

Zdaje sie więc niemal pewne, że jest to tylko jedna z wielu legend, w jakie z latami obrastały losy  Daisy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: