Lexel, ukochany syn księżnej Daisy

Drugi syn książęcej pary Hansa Heinrich von Pless i Daisy przyszedł na świat 1 lutego 1905 roku w Londynie. „Sądzę, że dlatego, iż urodził się w Londynie, jest on nieuleczalnie angielski i kocha Londyn bardziej niż jakiekolwiek inne miasto na świecie”- pisała potem zadowolona mama.

Na cześć znakomitych chrzestnych malca obdarzono imionami Alexander Friedrich Wilhelm Georg Konrad Ernst Maximilian. Czy można się dziwić, że przy tej mnogości imion, rodzina nazywała go Lexel?

Ceremonia chrztu odbyła się w kaplicy królewskiej św. Jakuba, pięknie udekorowanej ulubionymi kwiatami księżnej – liliami i margerytkami. Maleństwo, przykryte brukselskimi koronkami z welonu ślubnego jego prababci Oliwii (tego samego, który księżna Daisy i jej siostra Shelagh miały na swoich ślubach), ochrzczono wodą z Jordanu. Królewskimi rodzicami chrzestnymi byli: książę Walii, późniejszy król Jerzy V, królowa Aleksandra i niemiecki następca tronu – królewicz Wilhelm. Jako że w kręgach arystokratycznych przyjęte było trzymanie dziecka do chrztu w kilka par, matka i brat księżnej Daisy oraz babcia Oliwia byli dalszymi chrzestnymi.

Wydarzeniu temu „The Illustrated London News” poświęcił stronę tytułową.

Mały Lexel „z oczkami jak niezapominajki” był   podobny do mamy. „Wszyscy się nim zachwycali i    całowali” – pisała Daisy w pamiętnikach, a jej sprawiało to wielką przyjemność.

Daisy faworyzowała Lexela, był przecież jej „ukochanym małym londyńczykiem”. Wyrósł na wysokiego, przystojnego młodzieńca o szczerym spojrzeniu i miłym uśmiechu.
Cóż, kiedy miła powierzchowność nie szła w parze z przymiotami charakteru.

W czasie pierwszej wojny światowej pozostawiony pod opieką guwernerów, sprawiał im nieustające kłopoty – do nauki nie miał serca, za to uwielbiał niepohamowane zabawy w męskim towarzystwie. Jedna z nich zakończyła wielkim towarzyskim skandalem.

       

Głośnym echem odbiła się też konwersja Alexandra na katolicyzm w 1920 r., która wywołała ze strony nacjonalistycznych kół niemieckich i ich prasy oskarżenia pod adresem księcia pszczyńskiego o nieszczerą postawę wobec Niemiec i tendencje polonofilskie.

Ojciec wysłał Lexela do Londynu, gdzie miał studiować bankowość na Uniwersytecie w Oxfordzie. Po dwóch latach Alexander zrezygnował z nauki i w 1929 r. zaczął praktykę w Barclays Bank w Londynie, w końcu jednak wrócił do matki i używał życia.

By ustatkować syna, Daisy zaaranżowała ślub Lexela z córką królowej rumuńskiej Marii, Ileaną. Lexel był temu przychylny.

królowa Maria z Ileaną

Niestety, wyszły na jaw wcześniejsze jego grzechy i strona rumuńska zerwała zaręczyny w atmosferze skandalu. Aleksander schronił się u matki w La Napoule, a później zamieszkał z nią w Monachium.

Lexel był szczęśliwy w czasach monachijskich. Miał pensję, która początkowo wystarczała na jego potrzeby, dobrze mieszkało mu się z matką i świetnie się czuł wśród socjety monachijskiej. Czuł, że coś osiągnął po opuszczeniu Książa. Został komendantem i odnalazł nowy dom.

Na początku lat trzydziestych Lexel wstąpił do SA. Wkrótce po dojściu Hitlera do władzy został komendantem małej jednostki NSKK, wcześniej klubu automobilowego, a później paramilitarnej organizacji służącej głównie celom ceremonialnym. Według starszego brata, Lexel miał pięknego Packarda, który był wykorzystywany do przekazywania „blood banner” – flagi splamionej krwią podczas demonstracji w Monachium, gdzie Hitler był aresztowany. Po puczu Röhma (1934) Lexel został wykluczony z organizacji i wyjechał z Niemiec do Polski.

Pogorszyły się również jego stosunki z matką, która nie chciała spłacać jego długów. Odczuwający stały brak gotówki Lexel zastawił osobistą biżuterię i futra matki. Usprawiedliwiał się tym, że ojciec nie wypłaca mu należnych prawem pieniędzy.  Podobno po wojnie Lexel tę biżuterię wykupił, gdyż widywano w niej Enę Fitzpatrick (kuzynkę Daisy, a bliską przyjaciółkę Aleksandra) w St. Tropez.

Alexander miał duże aspiracje i był żądny majątku. Udało mu się odsunąć od zarządzania majątkiem rodzinnym starszego brata Hansa Heinricha XVII. Z pomocą Gersdorffa, sprytnego hochsztaplera, jak nazywa go Hansel, Lexel dość sprawnie zarządzał finansami pszczyńskiego dziedzictwa. W 1936 r. został generalnym pełnomocnikiem ojca w dobrach pszczyńskich, a następnie spadkobiercą 47/80 całego majątku księcia pszczyńskiego. Fortuna Hochbergów, mimo „braku płynności finanso­wej”, była ciągle jedną z największych w Polsce i w Niemczech.

Alexader (w środku) na pogrzebie ojca Hansa Heinricha XV

W Pszczynie Lexel odgrywał rolę Polaka, udzielał się towarzysko, a w niedzielę, odziany w jasny garnitur, zasiadał w książęcej ławce w miejscowym kościele. Popierał opozycję przeciw sanacji, ponieważ to wojewoda Grażyński nękał von Plessów.

W 1939 r. hr. Alexander opuścił Polskę. Walczył w Polskich Siłach Zbrojnych na zachodzie pod nazwiskiem Pszczyński, dosłużył się stopnia podporucznika wojska polskiego. Przez pewien czas był w osobistej ochronie gen. Władysława Sikorskiego, potem tłumaczem w misji wojskowej na Bliskim Wschodzie, z II Korpusem Polskim wziął udział w bitwie pod Monte Cassino.

Po wojnie zrzekł się obywatelstwa polskiego i wrócił do rodowego nazwiska. Próbował bezskutecznie odzyskać majątek pszczyński lub przynajmniej odszkodowanie.

Jakiś majątek musiał jednak posiadać, skoro wiódł dostatnie życie w Stanach Zjednoczonych i różnych częściach Europy, a w końcu osiadł w luksusowej posiadłości na Majorce.

Nekrolog Alexandra

Tytułem książęcym Alexander cieszył się tylko trzy tygodnie po śmierci starszego brata Hansa Heinrich XVII. Zmarł bezpotomnie 22 lutego 1984 roku i został pochowany na cmentarzu w miejscowości Pollenza. Tam też miejsce wiecznego spoczynku znalazł przyjaciel Alexandra, Max, z którym mieszkał wiele lat i go usynowił, a także zapisał mu swój majątek.

        

Cmentarz, na którym pochowany jest Alexander

Advertisements

3 responses »

  1. Dziwię się, że w nekrologu Lexela umieszczony był błędny zapis jego nazwiska w brzmieniu „von Plesz”. Jakiś chochlik? Nowa „sesja” fotograficzna bardzo okrasza opis, zdumiewa i jest bardzo piękna oraz zadziwia obrazem sfery do której ów przynależał. Dziwi mnie także jakaś permanętna życiowa niestałość zachowań Lexela: a to student bez dyplomu, komendant NSKK, później p/porucznik w otoczeniu nieodżałowanego Wł. Sikorskiego, uczestnik bitwy pod Monte Cassino. Wreszcie gdy objechał świat ów lekkoduch usadowił się z przyjacielem w Pollenzy. Szukał swego właściwego miejsca od czasów młodości, drogi poznawania świata miał zawiłe i niejednokrotnie nagle zmieniał poglądy i sympatie rodzinne. Trudno jednoznacznie zdefiniować jego zachowania ale w pamięci pozostał mi opis balangi w Monachium przy Ismaningerstr. 95 gdzie był gospodarzem orgii gejowskiej co dla mnie stanowi rysę na jego książęcym charakterze. Rzeczywiście jego eleganckie życie coraz bardziej oddalało się od Daisy, której absolutnie nie mógł pomóc. Czy to on wyprzedał jajka Fabergea z kolekcji matki podczas pobytu jeszcze w Monachium? Mimo tych wszystkich negatywów posiadał jakieś ciepło wymuszające dla niego całkowitą sympatię i chęć kontynuacji rozmowy….Ciekaw jestem czy w ogóle był w miejscu prowizorycznego grobu Daisy w pobliżu zamku? To miejsce opisałem w artykule internetowym – Skarb i klejnot Dolnego Śląska i w przypisach do ww artykułu. Zaiste ta notatka o Lexelu jest także magiczna i wzbogaca wiedzę o nim i o, tamtych czasach. Za to dziękuję znakomitej Autorce. SC

    Odpowiedz
    • DZiękuję za zainteresowanie moim blogiem. Miło poznać pasjonata dziejów Hochbergów. Rzeczywiście Alexander nie był jednoznaczną postacią. O jego ekscesach i grzechach nie chciałam pisać, a miał wiele na sumieniu. Nekrolog pochodzi z gazety, więc pewnie chochlik zawinił błednej pisowni nazwiska. Nic mi nie wiadomo (może ktoś inny wie), by Lexel odwiedził Polskę po wojnie, więc raczej nie był na grobie matki. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  2. Bardzo ciekawe informacje!:-)

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: