Gdzie jest pochowana księżna Daisy of Pless

W serwisie naszesudety.pl (2005 r.) można przeczytać, że grupa miłośników księżnej Daisy przez dwa lata prowadziła śledztwo dotyczące daty jej śmierci i przyczyny zgonu. „To my dotarliśmy do dokumentów, które potwierdzają datę i przyczynę zgonu księżnej, a także okoliczności pochówku. Klucz do tajemnicy znaleźliśmy w archiwach wałbrzyskiej parafii ewangelicko-augsburskiej.”

Znaleziony dokument to zaświadczenie zgłoszenia zgonu (Bescheinigung über Eintragung lines Sterbefalles), natomiast akt zgonu księżnej Daisy (Sterbeurkunde) znajduje się w Archiwum Książąt Pszczyńskich w Pszczynie. Nie wiedziałam, że dokument jest poszukiwany, z kolei poszukiwacze nie dotarli do książki „Księżna Daisy. Pani na Książu i Pszczynie”, opublikowanej w 2001 roku, w której autorki powołują się na tenże dokument.

Akt zgonu księżnej Daisy sporządzono 30 czerwca 1943 roku. Napisano w nim, że księżna Maria Teresa Oliwia von Pless zmarła 29 czerwca 1943 roku o godzinie 19.30 w Wałbrzychu w domu przy Friedlanderstrasse 43. Jako przyczynę zgonu podano udar serca (Herzlähmung). Wpisano także, że księżna była sądownie rozwiedziona. Pod dokumentem podpisał się urzędnik magistratu, Raupach, i przystawił urzędową pieczęć ze swastyką.
Informacje o pogrzebie księżnej również znajdują się w tymże archiwum. Księżna Daisy zmarła w dzień po rocznicy swoich urodzin.

Siedemdziesiąte urodziny 28 czerwca 1943 roku Daisy spędziła w towarzystwie kuzynki, hrabiny Larisch z Karwiny, a ulubione utwory zagrał dla niej kwartet orkiestry górniczej z Wałbrzycha. Choć księżna nie czuła się najlepiej, nikt nie spodziewał się jej śmierci. Następnego dnia w południe hrabina odjechała, a wieczorem Dolly (opiekunka księżnej) posłała wiadomość do Knorna, zarządcy dóbr w Książu (przedtem sekretarza starego księcia), że księżna zmarła.
Wysłano telegramy do krewnych i przyjaciół, nekrologi do prasy, zamówiono kwiaty i wieńce, od Dolly (opiekunka Daisy) palmę w kształcie krzyża. Następnego dnia przyjechała hrabina Larisch, książę Reuss i graf Hochberg z Roztoki. Nie było dzieci Daisy, choć w ich imieniu i wnuków złożono wieńce z szarfami (od Hedwig i Bolka na szarfie  napisano: „Ostatnie pozdrowienie – wnukowie”). Nie dojechały synowe – księżna Klotylda z powodu braku pociągów, a księżna Maria Katarzyna musiała pozostać z ciężko chorą matką księżną Schönborn w Bayrischzell. Obydwie podpisały się pod nekrologami w  gazetach („Deutschen Allgemeinen Zeitung”, Berlin, „Schlesischen Zeitung”, Wrocław).

Nie zawiedli mieszkańcy Książa, górnicy z książęcych kopalń, urzędnicy z Zarządu oraz okoliczna ludność, którzy tłumnie towarzyszyli księżnej w jej ostatniej drodze.
3 lipca 1943 roku Daisy spoczęła w rodzinnym mauzoleum Hochbergów w parku otaczającym zamek Książ. Ogrodnik Scholz przystroił kaplicę margerytkami, a ceremonii żałobnej przewodniczył pastor Jackel. Grał kwartet muzyczny, odczytano fragmenty z Biblii, odmówiono modlitwy, a lekarz wygłosił przemówienie nad trumną. Dla nieobecnych zrobiono zdjęcia.
Księżnę Daisy pochowano w podwójnej trumne (cynkowej i dębowej) obok teścia, Hansa Heinricha XI, tak jej niegdyś życzliwego. Obok niej spoczywał mały Konrad, wnuk zmarły w wieku kilku lat na zapalenie opon mózgowych, syn Bolka i Klotyldy.
Nie było tak, jak Daisy kiedyś zaplanowała: „Koszty będą minimalne – pogrzebu nie będzie. Nikt nie ma być smutny, przyjdą moi przyjaciele – wszystko dobrze rozumiejący – to będą moje urodziny, nikt nie będzie w żałobie. Nie będzie żadnej etykiety, żadnych formalności – dla dzieci przygotuje się zabawę i pozwoli się im zrywać kwiaty w parku”.

Choć w ostatnich latach księżna wycofała się z życia publicznego, żegnano ją nie tylko jako panią na zamku, lecz jako damę o wielkim sercu. Księżna zaskarbiła sobie szacunek mieszkańców okolic Wałbrzycha i Pszczyny swą działalnością charytatywną i aktywnością polityczną na rzecz utrzymania pokoju między narodami. Z pewnością uczyniła więcej, niż wymagałyby tego od niej konwenanse.

Również w Anglii nie zapomniano o Daisy. Pod koniec lipca brat Daisy George zamówił nabożeństwo w Kościele Św. Marka na North Audley Street w Londynie. George określił je jako przedstawienie „Edwarian hey days”. Przybyło wiele osób, a dwie wnuczki królowej Wiktorii (Helena Victoria i Marie Louise) przysłały swoje reprezentantki. Obecna była siostra Shelagh, również syn Daisy Hansel został zwolniony z internowania na czas nabożeństwa.
W „Timesie” został opublikowany długi i wysoce pochlebny nekrolog (“The Times” z 13 VII 1943 (Daisy princss of Pless. Edwardian days); “The Times” z 21 VII 1943 (Memorial service – z listą obecnych na nabożeństwie).
Hansel otrzymał wiele listów kondolencyjnych wspominających księżną. Lasy Sereny James napisała: „jako dziecko byłam olśniona jej urodą, była dla mnie księżniczką z bajki i pewnie dla wielu innych […]. Bajkowe zamki i świetność, cała ta cudowność i teraz ten smutny koniec.” (tłumaczenie © Bronisława Jeske-Cybulska)
Nie było jednak Daisy dane spocząć spokojnie, dębową trumnę z ciałem księżnej kilkakrotnie przenoszono. Według jednych z powodu zbliżającej się Armii Czerwonej, według innych w obawie przed złodziejami, poszukującymi legendarnych pereł.
Paul Fichte, niegdyś kamerdyner męża Daisy, który uczestniczył w kolejnych pochówkach księżnej, relacjonował: „Szybko pochowaliśmy księżnę Daisy poza grobowcem, ale trumnę odkopano i ograbiono. Scholtz (ogrodnik) posadził tak piękne kwiaty na jej grobie, że zwróciło to uwagę Rosjan. Zakopaliśmy ją szybko ponownie i zrównaliśmy grób z ziemią. Wtedy nastał spokój. Ale nie dało się już zamknąć mauzoleum i ludzie zaczęli tam przychodzić, by zobaczyć jego wnętrze. Większość jednak uciekała w popłochu, gdyż wszędzie były porozrzucane zwłoki. Nie mogliśmy znaleźć szkieletu księżnej z domu Kleist – tylko jej głowę. Było oczywiste, że nie można zostawić mauzoleum w takim stanie.
Uradzono, że zwłoki należy pochować w Niedersalzbrunn (Szczawienko).” (tłumaczenie © Bronisława Jeske-Cybulska)
Przez wiele lat ostateczne miejsce spoczynku Daisy było tajemnicą poliszynela, choć niektórym wydawało się, że tylko grono zaufanych osób o nim wiedziało.
Tak jak ustalono, księżna została pochowana na cmentarzu w Niedersalzbrunn (Szczawienko) – idąc na wprost od głównego wejścia, druga ścieżka na lewo, w trzecim grobowcu.
Próżno jednak dzisiaj poszukiwać grobu księżnej Daisy. Parafialny cmentarz ewangelicki w Szczawienku w latach osiemdziesiątych XX wieku podzielił losy wielu innych niemieckich nekropolii z terenu Dolnego Śląska – zrównano go z ziemią, bez przeniesienia znajdujących się na nim szczątków. W miejscu niegdysiejszego cmentarza powstało osiedle domów jednorodzinnych.
Mam nadzieję, że ich mieszkańcy nie będą nękani przez poszukiwaczy grobu księżnej czy też tych naiwnie wierzących, że odnajdą perłowy naszyjnik.
Ale o tym, co się stało z legendarnym naszyjnikiem, opowiem innym razem…

Advertisements

3 responses »

  1. Ma pani rację, swastyka jest granatowa. Już to poprawiłam. Jednak kolor pieczątki nie zmienia wymowy dokumentu, więc druga część pani wypowiedzi jest niesprawiedliwa. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Przed paru laty w Gazecie Wrocławskiej ukazał się artykuł Małgorzaty Moczulskiej w którym
    Pan Tutaj ogłosił że znaleziono grób Daisy. Dalej twierdził, że w tym miejscu zostanie
    umieszczona tablica pamiątkowa. Druga tablica pamiątkowa zostanie poświęcona
    ewangielikom pochowanym na tym zrujnowanym cmentarzu.
    I co dalej, zapadła dziwna cisza.

    Odpowiedz
    • Nie dociera do mnie Gazeta Wrocławska, więc nie czytałam wypowiedzi pana Tutaja. Sądzę, że gdyby odnaleziono grób księżnej Daisy byłoby o tym głośno. Ani ma stronie zamku ani na facebooku Fundacji Księżnej Daisy nie pojawiła się taka sensacyjna informacja. Przykro mi, jednak nic więcej nie wiem.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: